środa, 15 kwietnia 2015

Rozdział 15

Usiadła przy stoliku. Ja podałam jej szklankę z wodą i zrobiłam to samo. Zaczęłyśmy jakąś "kreatywną" rozmowę o niczym. Trochę lepiej się poznałyśmy. Wymieniłyśmy się numerami. Bardzo ją polubiłam. Opowiadała mi o sobie. Ja odpowiadałam także na jej pytania. No i jakoś tak spędziłyśmy razem popołudnie. Około godziny 19:00, Kinga powiedziała, że musi iść, więc odprowadziłam ją do drzwi. Pożegnałyśmy się i dziewczyna poszła w swoją stronę. Usiadłam na kanapie, przykryłam się kocem i włączyłam telewizor. Na większości programów przeważały fakty czy wiadomości. Nie było to dziwne o tej porze zawsze są jakieś nudy. Skakałam po kanałach bez jakiejś nadziei, że jednak jest w telewizji coś ludzkiego i normalnego, ale po pewnym czasie znudziło mi się to i poszłam do swojego pokoju. Wzięłam koszulę nocną i czysty ręcznik. Skierowałam się w stronę łazienki. Zamknęłam drzwi i wpuściłam wodę do wanny. Sprawdziłam telefon, nic nie było. Żadnych wiadomości, ani od Jasia, ani od jakiejkolwiek, żywej duszy. Zdjęłam z siebie ubranie i weszłam do gorącej wody. Czując ciepłą wodę, dotykającą mojego nagiego ciała. Przeszedł mnie delikatny dreszczyk przyjemności. Nie miałam zamiaru nie wiadomo jak się szorować, chciałam po prostu pomyśleć i poczuć się przyjemnie. Myślałam o mnie, o Jaśku, o Weronice, a nawet o Kindze. Co 5 minut spoglądałam na mojego smartfona, miałam nadzieję, że może ktoś się mną interesuje, ale nie było żadnej ambitnej wiadomości. Kiedy wyszłam z wanny, wytarłam się i przebrałam w koszulę. Włosy wysuszyłam suszarką i związałam w koka. Była godzina 21:00. Zadzwoniłam do Jaśka, nie odbierał. Zadzwoniłam do Weroniki, nie odbierała. W końcu zadzwoniłam do Kingi, również nie odebrała.
- Może jest jakaś impreza, o której nie wiem. A no tak "Natalka" ma urodziny. - powiedziałam, wywracając oczami.
Natalka. Ja tak bardzo jej nie lubię. Wręcz nienawidzę. Wdzięczy się przed każdym i udaję świętoszkę.
Nie lubię jej, to prawda, ale jest naprawdę śliczna. Blada twarz dodająca tajemniczości. Blond włosy, którym nie oparłby się żaden prawdziwy chłopak. Błękitne oczy, które dają wrażenie niewinności. Ubierała się bardzo ładnie, ale nic nie zakryje tego co sprawia, że Ci którzy ją znają wiedzą jaka jest. Kiedyś się przyjaźniłyśmy, ale to były naprawdę stare czasy. Od tego czasu bardzo się zmieniła. Stała się chamska, udaję dziewczynę z wyższych sfer. Nie lubię kiedy ktoś tak się zachowuje. Ale to jest tylko moje zdanie.
Włączyłam komputer i sprawdziłam portale społecznościowe typu: ask, instagram czy facebook. Odpowiedziałam na parę pytań na asku i weszłam na 'fejsa'. Przewijałam jakieś głupie stronki, aż wpadłam na zdjęcia Natalii. Były to zdjęcia z jej 'zajebistych' urodzin. Ludzie pili, tańczyli, śpiewali. Przynajmniej tak to wyglądało na zdjęciach. Nudne to było. Ale jedno zdjęcie bardzo mnie zaciekawiło. Natalia siedziała na łóżku, a Jasiek przytulał ją od tyłu. W tym momencie cos we mnie pękło.

*******
Oto rozdział 15 :D Dziwię się, że aż tyle ze mną wytrzymaliście. Ale baardzo Wam dziękuje :D
CZYTASZ=KOMENTUJESZ!

1 komentarz: