Nadal mnie całował nie odrywając się ode mnie nawet na milimetr. Podniósł mnie z łóżka. Ja zawiązałam swoje nogi wokół jego bioder. On skierował mnie w stronę ściany, do której przyległy moje plecy. Trzymałam swoje dłonie w jego polikach. Moje wargi nadal przylegały do jego ciepłych ust. Zagryzł moją dolną wargę. Jego pocałunki zjeżdżały coraz niżej aż do mojej szyi. Odchyliłam głowę do tyłu, dając mu do niej lepszy dostęp. Całował tak delikatnie i namiętnie zarazem. Z zadowolenia otworzyłam usta, on korzystając z okazji wślizgnął swój ciepły język do moich ust. Chwile błądził po mojej buzi po czym dotknął mojego języka.
- Jasiek, stop. - poczułam, że to za szybko. Zresztą jesteśmy w szpitalu, i ktoś w każdej chwili może wejść.
- Coś się stało? - powiedział przełykając nerwowo ślinę.
- To za szybko.
- Źle Ci było?
- Nie, ale..
- Ale? - ścisnął mnie mocniej.
- Nie jestem gotowa.
- Ty nigdy nie jesteś gotowa!
- Jasiek, ale nie czuję się na siłach.
- Nadal kochasz tego całego Alana!
- Nie, po prostu..
- Nie po co się tłumaczyć!
- O co Ci chodzi? - wyrwałam się z jego objęć.
- Nie rozumiesz, że robię wszystko, abyś zapomniała!
- Wiem, ale nie potrafię! - podniosłam głos.
- Jesteś dla mnie ważna!
- A ty dla mnie!
- To czemu to robisz?
- Ale co?
- Czemu nie pozwalasz mi się do Ciebie zbliżyć.
- Bo chcę Cię poznać.
- Nie ufasz mi?
- Ufam.
- Udowodnij. - powiedział to... tak stanowczo.
- Kocham Cię! Dupku, kocham Cię!
Podszedł do mnie i mnie przytulił. Bardzo mocno.
- Nie powinienem.
- Siedź cicho, nie psuj tego!
- Dobrze, Kruszynko.
- Mogę zostać sama?
- Tak, już idę.
Pocałował mnie w czoło i wyszedł. Siedziałam na łóżku zastanawiając się co on we mnie widzi. Przecież jestem zwykłą dziewczyną. Ani ładna, ani nie mam jakiejś figury zgrabnej, ani jakaś inteligentna. Jestem spokojna. Nie umiem mówić o sobie "dobrze". Mam samoocenę niską do tego stopnia, że zakrywam moje ciało jak tylko mogę, rzadko zdarza mi się ubierać jakoś tak "fajnie". W mojej klasie jest taka Kinga. Ona jest naprawdę śliczna. Jest chuda i wysoka. Blada cera i piegi, które dodają jej uroku. Brunatne włosy, które nieczęsto związuje. Jest idealna. Dlaczego Jasiek chciał taką grubą Emilkę, a nie taką piękną Kingę. Może dam mu być z kimś, z kim mógłby się pokazać czy wyjść do ludzi. Ja potrafię tylko marudzić i czepiać się wszystkich i wszystkiego.
W podsumowaniu... jestem beznadziejna.
******
Zapraszam do komentowania! :)
*-*
OdpowiedzUsuń