czwartek, 7 maja 2015

Rozdział 30

Przeczytałam karteczkę od rodziców. Stwierdziłam, że nie byłam nigdy na imprezie. Takiej prawdziwej imprezie. Jakieś domówki czy coś takiego, ale nigdy nie byłam w prawdziwym klubie. Może dzisiaj pójdziemy, w końcu kiedyś musi być ten pierwszy raz. Otworzyłam pudełko, w którym była sukienka. Była bardzo ładna, ale zupełnie inna niż zawsze nosiłam. Sukienka była przed kolano, lekko rozkloszowana, była na ramiączka, cała czarna, a z tyłu złoty suwak prowadzący przez całą jej długość, plus złoty kołnierzyk. Była naprawdę śliczna. Głębiej znalazły się czarne obcasy ze złotymi ćwiekami. Ten komplet był naprawdę zajebisty. Aż sama się dziwiłam, że moja mama ma taki dobry gust, bo tata jedyne co zrobił to zapłacił. On kompletnie nie ma wyczucia w tym temacie, nawet mama codziennie mu dobiera krawat.
Cały czas patrząc się na Kingę powiedziałam.
- Kinga?
- No.. - odpowiedziała z otwartymi szeroko oczami. Chyba była zaskoczona, zresztą tak samo jak ja.
- Ej idziemy do klubu.
- Bardzo śmieszne. - odpowiedziała mi sarkazmem.
- Nie żartuje. - tym razem to ja zaśmiałam się z niej.
- No tylko ja nie mam w co się ubrać. - zawiesiła ręce, na swojej klatce piersiowej.
- Pożyczę Ci.
- Jak tak to spoko. - odpowiedziała, tym razem rozentuzjazmowana.
Podbiegła do mojej szafy, wyrzucając z niej wszystko. Niby zrobiła to, żeby czegoś poszukać, ale ja myślę, że po prostu chciała mi załatwić robotę na weekend. Wyjęła z szafy błękitną sukienkę, przepasaną złotym paskiem oraz białą marynarkę. Do tego dopasowała niebieskie szpilki. Jedna z nas poszła do łazienki (ja), a jedna została w pokoju (Kinga). Zapakowałam sukienkę z powrotem do pudełka i zabrałam je ze sobą do łazienki. Zamknęłam drzwi za sobą, a prezent położyłam na pralce. Popatrzyłam w lustro, jednocześnie opierając się o umywalkę, po moim policzku bezwiednie spłynęła słona łza. Otarłam ją szybko, ale nie obyło się bez chociaż jednej myśli o Jaśku.
- Jasiek by Cię nie puścił. - powiedziała moja podświadomość.
- W dupie mam to. - odpowiedziałam jej pod nosem.
Nie mam już do niego nic. Tak naprawdę to mnie zostawił. Porzucił na pastwę losu. Kłamał mówiąc, że nie zostawi mnie nigdy, dopiero teraz to zauważyłam. Moje myśli kłębiły się w głowię.
- Dość. - powiedziałam stanowczo, odwracając się i kierując w stronę pralki. Przebrałam się w dobrany przez mamę komplet. Stwierdziłam, że rozpuszczę włosy i zrobię delikatne loki. Jak pomyślałam, tak też uczyniłam. Wyjęłam z szafki kosmetyczkę. Moje oczy podkreśliłam mocną kreską, a usta czerwonokrwistą szminką, której firmy praktycznie nie kojarzę. Kiedy skończyłam do łazienki weszła Kinga. Włosy miała spięte w długiego kucyka. Na ustach błyszczał jej bezbarwny błyszczyk.
- Idziemy?
- Idziemy. - powiedziałam nabierając powietrza do ust.
Zeszłyśmy na dół, założyłyśmy kurtki i wyszłyśmy na dół. Wyszłyśmy przed dom. Ja zamknęłam drzwi, a Kinga zadzwoniła po taksówkę. Po jakiś 15 minutach samochód podjechał pod nasz dom. Wsiadłyśmy do auta, Kinga podała adres, a kierowca ruszył. Wyjęłam z torebki telefon i sprawdziłam godzinę. Była 20:48. Idealna pora na imprezowanie.
- Gdzie jedziemy?
- Do klubu.
- A jakoś tak jaśniej.
- Do klubu "Fingerolove".
- A co to znaczy?
- A co ja chodząca encyklopedia. - ona bardzo lubi odpowiadać sarkazmem, albo przedrzeźniać innych.
Dalej jechałyśmy w ciszy. Wysiadłyśmy dopiero przed budynkiem na ul. Narutowicza 34.
- Wchodzimy! - powiedziała rozradowana.
- Wchodzimy.
Weszłyśmy do środka. Od razu uderzyła we mnie głośna muzyka i kolorowe światełka. Kinga złapała mnie za rękę i poszłyśmy w głąb tłumu.

*******

Od razu mówię, że nie będzie jutro rozdziału. Dziękuje za wyświetlenia komentarze i wszystko inne. :D
Dla zainteresowanych: 1 miejsce na zawodach. Również dziękuje za trzymanie kciuków. :)

2 komentarze:

  1. Gratulacje :D zycze wiecej sukcesów :* a co do rozdzialu, mam wrazenie ze.ktos bedzie chcial cos jej zrobic, ale Jasiek pomoże ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jak zawsze świetny, czekam na następne ;) (przepraszam, że dopiero teraz to piszę)
    No i gratuluję 1 miejsca!
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń