wtorek, 12 maja 2015

Rozdział 34

Tak, to ewidentnie była Kinga z Jaśkiem. Kłócili się. Ja byłam wpatrzona w jeden punkt, a dokładnie na nich. Kinga wymachiwała rękoma, Jasiek robił to samo, jakby powtarzał jej ruchy. Faktycznie oni się znali. Nie zdążyłam zapytać o to, ani Janka, ani Kingi. Sama się sobie dziwię, że mogę bez przeszkód wymówić jego imię i nie okazuje przy tym obrzydzenia. Może po prostu mi już przeszło? Chociaż nie wynikało to z mojego zachowania.
- Halo? Emilka! - wreszcie dotarł do mnie głos Krystiana.
- Y.. tak?
- Stoisz tu tak już 10 minut i patrzysz się na tamtą parę. Chwila czy to nie jest Kinga, ta co się całowała z Gabryśkiem.- patrzył się w tę samą stronę.
- Tak. - odpowiedziałam krótko. Nie chciałam, aby zagłębiał się w moją przeszłość z przed kilku dni.
- A ten chłopak?
- To mój... były. - z moich oczy popłynęły łzy.
To było jakby ktoś mocno uderzył mnie w twarz. Przed moimi oczami przeleciały wszystkie wspomnienia związane z Jankem. Nasze spotkanie w szkole. Motylki w brzuchu. Jego pies, Ari. Park, w którym pierwszy raz rozmawialiśmy. To kiedy odprowadził. To jak dał mi pocałunek w policzek. Jak wspierał mnie w szpitalu. Wieczór spędzony razem. Tosty, które sam zrobił. Jego kompletnie nieudane posiłki. Białe tulipany.
Na mojej twarzy mimowolnie pojawił się uśmiech, przeplatany łzami.
- Chodźmy stąd. - Krystian złapał mnie za policzki i popatrzył mi w oczy. Otarłam szybko oczy, i kiwnęłam głową, aby się sprzeciwić.
- Poczekaj w aucie, zaraz do ciebie dołączę. - uśmiechnęłam się sztucznie, ledwo powstrzymując płacz.
- Na pewno wszystko dobrze?
- Tak.
- Dobrze, królewno. - pocałował mnie w czółko, puszczając dłoń.
Ruszyłam w stronę kłócącej się pary, próbując nie dopuścić do wylewu łez. Byłam rządna zemsty. Miałam ochotę obojgu przywalić jak z armatki. Szkoda, że ''przypadkiem'' nie przechodził tamtędy żołnierz z karabinem maszynowym. Wtargnęłam między chłopaka, a dziewczynę. Zaczęłam robić im jakieś bezpodstawne wyrzuty.
- Razem przeciwko mnie? Bardzo ciekawe. Szkoda tylko, że żadne mnie nie poinformowało.
- Emilka! - krzyknęła Kinga, uspakajając mnie.
- Co? Jeszcze coś chcesz mi powiedzieć.
- Spokojnie. - powiedział Janek chwytając mnie za nadgarstki.
Próbowałam się wyrwać, ale mój wzrok zatrzymał się na jego czekoladowych tęczówkach. Otorzyłam oczy ze zdziwienia. Zapomniałam już, jakie są piękne.
- Kocham Cię. - powiedział Jasiek.
Tak po prostu. Powiedział to, bez żadnego słowa wytłumaczenia. Ani 'be', ani 'me', ani 'kukuryku'. Nic, kompletnie nic. Wyrwałam ręce z jego objęć.
- Tylko tyle.
- Nie wystarcza Ci to?
- Nie.
- No tak ty znalazłaś sobie pocieszenie. - kiwnął głową w stronę Krystiana, kierującego się w naszą stronę.
- Nic Ci do tego.
- Zdradziłaś mnie! - nie zapytał się o to, od razu mnie oskarżył.
- Czy Ciebie popierdoliło? - byłam już naprawdę wkurzona. Krew, której miałam mało w moich marnych żyłach, buzowała od nadmiaru złych emocji.
- Wszystko dobrze? - wtrącił się Krystian.
- Tak, kochanie. - powiedziałam podkreślając ostatnie słowo i całując go u usta.
- Czyli mnie zdradzałaś. - powiedział Jasiek pod nosem.
- No i co? I tak to wszystko było udawane.
- Kocham Cię! - wykrzyczał mi w twarz.
- Ale chyba mi przejdzie, bo jesteś zwykłą dziwką. - dodał.
To ostatnie słowo przekreśliło wszystko. Myślałam, że będzie się starał, ale widocznie dla niego znaczyłam tyle ile był on sam wart. Czyli nic.

*******

Dzisiaj trochę krótszy rozdział. Jaśkowi odwala. Nie powiem, że nie. Sama bym mu kulką w łeb strzeliła.
Kolejne zawody w czwartek, i jadę niezależnie od wszystkiego! Trzymajcie kciuki!
DAJCIE ZNAK, ŻE ŻYJECIE! :D

4 komentarze:

  1. ŻYJEEE :D Jestem stanowczo z tobą, DAWAĆ TU KARABIN ! ;d powodzenia na zawodach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na miejscu Emilki przywaliłabym Jaśkowi w pysk. :D
    Brakuje mi w rozdziałach krwi. Niech ktoś zginie :> (Leczcie mnie xD)
    Powodzenia na zawodach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki ❤ Jankowi kulke w mordke? Chyba jej xd bezpoctawnie zdradzila Janka ;_; prosze, niech on trafi do szpitala xd i ona sie nim zaopiekuje xd prosze xd pragne krwi!! Xd tak wiem, to sie leczy xd

    OdpowiedzUsuń
  4. MHMMM. Emila taki obrót akcji hmm.. :)

    OdpowiedzUsuń